piątek, 22 maja 2015

Dorośli już tego nie potrafią, jedynie dzieci posiadają tą umiejętność.

Choć jestem już osobą dorosłą z jakimiś własnymi problemami i nie problemami osobistymi (z resztą a kto ich dziś nie ma), od czasu do czasu lubię powrócić do tych umiejętności, które my jako osoby dorosłe już nie posiadamy, natomiast dzieci radzą sobie z nimi doskonale i dlatego też powinniśmy się uczyć również od nich - a mowa tutaj o
cieszeniu się z prostych i skromnych rzeczy.

Za przykład weźmy zwykły balon, dla nas jako ludzi dorosłych nie jest to jakaś wyjątkowa rzecz która może nam posłużyć jako atrakcja oraz sposób wspaniałej zabawy w trakcie której nie dość że się rozluźnimy, to jeszcze spędzimy czas przyjemnie i aktywnie.
Ale wystarczy wręczyć taki balonik, małemu dziecku - i w ciągu jednej chwili, doświadczymy na własne oczy, ileż to radości daje jedna skromna rzecz.
Przygnieceni zawodowymi obowiązkami na co dzień, posiadając również dziecko nie zapominajmy o tym aby nie przenosić własnych problemów do ich malutkiego świata i starajmy się każdego dnia choć przez godzinę znaleźć czas na to, aby pobawić się z dzieckiem.
Dla dziecka będzie to wiele radości a także kolejne nowe doświadczenie - a dla nas satysfakcja z tego że choć na chwile, mogliśmy poczuć się dokładnie tak samo jak i one.
I choć ten artykuł jest bardzo krótki - niech będzie przesłaniem dla tych rodziców, którzy przedkładają sprawy zawodowe oraz gonitwę za pieniędzmi, nad chwilami spędzonymi z własnymi pociechami.
A owy filmik załączony do artykułu pokazuje, moje wspólne chwile z małym bratankiem Stasiem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz