sobota, 30 maja 2015

Nie lubię, nienawidzę oraz przeciwnie i coś więcej.

Przez swoje nieco ponad 35 lat które przeżyłem na tym świecie, nazbierało się troszkę spraw, rzeczy które działają na mnie niczym płachta na byka - dlatego też, w tymże artykule pozwolę sobie wymienić kilka z tych które w tej chwili przychodzą mi do głowy, a z którymi to sytuacjami spotykam się dość często, a czasami nawet i zbyt często.


A więc zaczynam od i od ... jednym słowem mieszanka tego co nie lubię i nienawidzę.


- Ludzkiej bezczelności i naiwności.
- Fałszywych ludzi, którzy uśmiechają się do Ciebie swoim szyderczym uśmiechem, a gdy tylko odwrócisz się do nich plecami, to wysmarują Twoją osobę od góry do dołu, często najchętniej wbijając Ci przysłowiowy nóż w plecy, ledwie Cie znając a nawet nie próbując tego zrobić.
- Ludzi którzy oceniają kogoś po wyglądzie i wyśmiewają się z niego, ponieważ ... ma odstające uszy, krzywe zęby, jest gruby, ma zeza itp.
- Smrodu Twoich skarpet po tym, gdy nakładasz je kolejny dzień z rzędu nawet nie myjąc stóp ... tak ciężko umyć stopy i włożyć świeże skarpetki?
- Smrodu przepoconego ciała, kiedy to okazuje się że Twoje strasznie zagmatwane i zabiegane życie nie pozwala Ci na to, aby po przespanej nocy zaraz po wstaniu z łóżka, wziąć prysznic który przecież zajmuje z 10-15 minut, ale za to orzeźwia ciało i sprawie że ładnie pachnie.
- Smrodu papierosów ... najgorzej jest gdy wchodzę do czyjegoś mieszkania, a tu okazuje się że nie dość że nakopcone papierosami, to jeszcze mieszkania nie wietrzysz.
- Gdy idąc ulicą plujesz, lub wydmuchujesz na płytę chodnika to co uwiera Ci w nosie, po czym gdy to co przypadkiem przykleiło Ci się do dłoni wycierasz o spodnie, a gdy się witamy podajesz mi tą samą dłoń (nie stać Cie na chusteczki higieniczne?) ... fuj!!
- Osób które przekręcają fakty, często na swoją korzyść tylko po to aby nie przyznać się do swojego błędu i zrzucić owy na mnie ... tylko i wyłącznie po to, aby w niesłuszny sposób udowodnić mi że jesteś mądrzejszy ode mnie, myśląc że jak jesteś starszy o te kilkanaście czy kilkadziesiąt lat to wiesz wszystko najlepiej i nigdy się nie mylisz.
- Ludzi którzy przypominają sobie o mnie, i dzwonią do mnie tylko wówczas gdy czegoś potrzebują (to do Ciebie Sławek!!), dlatego zakończyłem naszą znajomość i nigdy się do mnie nie dodzwonisz gdyż zablokowałem Twój numer.
- Facetów którzy, przychodzą do mnie, aby męczyć moje uszy oraz umysł głupimi opowieściami w których przedstawiasz mi swoją wizję tego co byś zrobił, czy też czego dokonałeś z tą czy inną Kobietą, siedząc przed moim laptopem i przeglądając oferty towarzyskie na roksa, dzwoniąc do tych Kobiet, wypytując ich o to co mają w swojej ofercie, w chwili gdy Twoja żona czeka na Ciebie w domu z obiadem i dziećmi które jej spłodziłeś (to do Ciebie ....!!), bujaj się koleś!!
- Zakładowych rewelacji oraz nowości, których wyszukują współpracownicy (nie dobrze mi się robi, widząc takich ludzi).
- Nie umiejętność dotrzymywania powierzonej tajemnicy (powiesz coś a już za chwile, pół firmy o tym wie) ... jak to dobrze że już nie pracuje w zakładach produkcyjnych i wróciłem do swojego zawodu hydraulika, tam mam prywatność i święty spokój od waszych fałszywych gęb.
- Bezczelnych kierowców, którzy mimo iż widzą że masz zielone światło na przejściu dla pieszych, najchętniej rozjechali by Cie, specjalnie przyspieszając.
- Sąsiadki z dziesiątego piętra (dobrze wiecie dlaczego, pisałem o tym na moim blogu jak i profilu G+)
- Polityki, polityków i ich fałszywych obietnic których i tak nigdy nie spełniają.
- Naiwnych wyborców, którzy mimo tylu lat niepowodzeń oraz prawdy o polityce, nadal wierzą w te bajki opowiadane im przez polityków.
- Ludzi którzy nakazują mi się uciszyć w chwili gdy coś do nich mówię, lub próbuję przekazać coś ważnego ... bo on teraz ogląda politykę.
- Kobiet które umawiają się z facetem, a później i tak nie przychodzą na umówioną godzinę a nawet w ogóle nie przychodzą na spotkanie, i co więcej ... nie raczą ich nawet o tym uprzedzić.
- Rosnących wciąż cen z chwilą gdy najniższa krajowa stoi w miejscu i z ledwością starcza na podstawowe potrzeby, nie wspominając już o godnym życiu.
- Kiedy mówi mi się że przecież, wszystko jest lub będzie dobrze w chwili gdy przecież jest dosłownie tragicznie (tak było między innymi, gdy moja mama nagle zmarła).
- Gdy nie docenia się człowieka, czy też pracownika płacąc mu co miesiąc jakieś ochłapy gdy najczęściej owy bardzo ciężko pracuje.
- Wanny, (uwielbiam kabinę prysznicową) przynajmniej nie leżysz w wannie taczając się w brudnej wodzie który to brud otacza Cię wokół, przyklejając się do każdej części ciała.
- Facebooka który ogłupił wręcz ludzi, którzy nie rzadko zaczynają i kończą dzień na tym portalu, oraz ich prymitywnych reakcji i tekstów w stylu ''O, nie ma Cie na FB to jak Cie znaleźć w necie?'' lub ''Poczekaj chwile, ktoś napisał do mnie na FB'', czyli rozumiem że ja człowiek jestem dla Ciebie osobą drugoplanową i liczy się dla Ciebie to, co ktoś napisał w portalu na którym już i tak obsmarowaliście swoje osoby na tyle, że czasami aż żal mi na was patrzeć.
- Osób które klikają mi plusy na moim profilu w Google+ i osób które klikają mi plusy przy moich artykułach na blogu, nie zapoznając się z moim profilem jak również z treścią artykułów znajdujących się na moim blogu, a klikają te plusy tylko po to .... aby wyrobić swoją dzienną normę klikania w plusiki.
- Komentarzy pod wpisami, oraz artykułami nie koniecznie mojego autorstwa, ale typu :), ;), nio, spox, OK itp ... (Poważnie Twój język jest aż tak bardzo ograniczony iż nie potrafisz pozostawić wartościowego komentarza pod artykułem bądź postem?).
- Kolesi którzy jadąc w swojej furze z ''puszczoną'' na cały regulator muzyką, uchylają szybę wystawiają za nią głowę lub rękę tylko po to, aby pokazać Kobietą że jadą swoim luksusowym autem (nie rzadko z rocznika 80-90), to ma być sposób na zaimponowanie Kobiecie?, to raczej sposób na to aby wyrwać kolejną pustą laskę.
- Osób które w chwili gdy do nich mówię, jedynie sprawiają tylko wrażenie jakby słuchali co do nich mówię, a po chwili puszczają do mnie hasło ''Sorry co mówiłeś, możesz powtórzyć bo się zamyśliłem''.
- Pijaństwa, alkoholizmu, narkomanów ... i do tego jeszcze tego głupiego tłumaczenia że owa przypadłość spowodowana jest tym, że jest to ich sposób na zapomnienie o głodzie, niepowodzeniu oraz innych głupot spowodowanych ich miękką i niespotykanie słabą psychiką.
- Pytania ekspedientek (w czym mogę pomóc?), (czy coś podać?), już na samo moje wejście do sklepu.
''Człowieku, toć dopiero co do sklepu wszedłem, i nawet nie zdążyłem zapoznać się jeszcze z nowym asortymentem w nim się znajdującym!!'', a Ty już pytasz moją osobę co mi podać?!.
- Poniżania i znęcania się nad innymi.
- Rasizmu.
- Gdy tracę pracę lub bez powodu nie przedłużają mi umowy.
- Nudy, bezradności oraz monotonności.
- Gdy inni wyśmiewają się z kogoś dlatego, ponieważ chodzi gorzej ubrany.
- Gdy inni wyśmiewają się z kogoś dlatego, ponieważ jest biedny i nie powodzi mu się w życiu.
- Czerpania przez ludzi przyjemności oraz satysfakcji z powodu krzywdy i niepowodzeń innych.
- Choroby mojej ukochanej przyjaciółki Żanety i gdy dzieje się jej jakakolwiek krzywda.
- Gdy bliskie mi osoby umierają.
- Gdy śmierdzi Ci z ust (naprawdę tak trudno umyć zęby, przecież jest tyle nowoczesnych past do higieny jamy ustnej).

A teraz moje przeciwieństwa nie lubienia i nienawidzenia - a więc lubię i uwielbiam.

- Nowy Jork.
- Gdy ładnie pachniesz i dbasz o siebie.
- Sklep Pepco, Reserved, New Yorker.
- Gdy Żaneta jest uśmiechnięta, a gdy dzwonie do niej mówi mi że czuje się dobrze i nic jej nie dolega.
- Gdy mój brat przyjeżdża na tygodniowy urlop do Polski, wówczas mam okazję troszkę z nim pogadać i spędzić wspólnie czas (choć ostatnio mi podpadł ponieważ śmiał się w autobusie z pewnego chłopaka który miał wystające zęby).
- Mojego małego bratanka Stasia oraz zabawy z nim.
- Kolekcje swoich wideoklipów oraz wsłuchiwanie się w rytmy ich muzyki.
- Super nowoczesne słuchawki które emitują możliwie jak najlepszy dźwięk wysokiej jakości.
- Czystość oraz ład i porządek.
- Orzeźwiający prysznic.
- Jazdę na rowerze.
- Zimę, lato (lubię ciepło ale upałów nie znoszę).
- Kolor fioletowy i różowy.
- Pamiątki które dostałem od Żanety.
- Buty Nike.
- Sprzęt firmy Samsung.
- Surówkę Grześkowiak ale tylko dwa wybrane rodzaje.
- Kiwi.
- Brzoskwinie oraz ananasy z puszki w zalewie.
- Kupić sobie od czasu do czasu coś fajnego.
- Tańczyć przy swoim rodzaju muzyki.
- Sympatyczne, szczere Kobiety (nawet takie które szczerze walną prosto z mostu, że im się nie podobam i nie jestem w ich typie, a mimo tego lubią moje towarzystwo i wciąż o mnie pamiętają).
- Gdy śni mi się mama, widzę ją w tych snach i gdy wynika z tych snów że wszystko jest dobrze (choć tak naprawdę to jest źle i smutno, ponieważ nie ma jej wśród nas).
- Makaron w sosie pomidorowym.
- Cappuccino waniliowe.
- Wstawiać i robić pranie (może u faceta to dziwne aby lubić ten obowiązek, ale ja to po prostu lubię).
- Frytki (choć nie zajadam się nimi codziennie, a nawet co tydzień).
- Czasami dłużej pospać.
- Filmy Eddie Murphy, Zabójczą broń i jeszcze kilka by się znalazło.
- Chodzić na coniedzielną giełdę.
- Odwiedzać swoją babcie.
- Perfum Cuba, ale tylko 2 rodzaje zapachów.

I to na razie wszystko z mojej listy nie lubienia i na odwrót - z pewnością gdybym się zastanowił, to znalazłoby się jeszcze kilka punktów które wzbogaciłyby powyższą listę ... lecz jak to mówią ''Co za dużo, to nie zdrowo'', a więc i ja zaprzestane na owym, dlatego też zamknąłem całą listę czymś pachnącym :)
PS: Poza tym, ta pisemna wyprawka będzie doczekiwać się co jakiś czas, swojej aktualizacji - czyli gdy jeszcze wpadnie mi coś do głowy, a co jest dla mnie ważne aby dodać do owej listy ... z pewnością się na niej znajdzie.

Pozdrawiam wszystkich i do następnego ... hej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz