czwartek, 14 maja 2015

Wieczni klikacze.

To jest mała część mojego miejsca pracy, a także skromny laptop przed którym ślęczę dłuższy czas przeglądając internet w poszukiwaniu interesujących informacji, czy też czytając blogi które uważam za małą kopalnie cennej wiedzy, lub takie które po prostu lubię - ten laptop który tu widzicie jest również od czasu do czasu powodem moich nerwów, gdyż ostatnimi czasy, klawisze w nim odmawiają posłuszeństwa i często muszę poprawiać literówki które niechcący pojawiają się, gdy kolejny raz jakiś klawisz nie odbił litery.

Lecz ja nie o tym - chciałem dzisiaj poruszyć temat stałych a nawet już nawiedzonych wręcz bywalców
, serwisów typu czat ... oczywiście nie mam tu na myśli jak również zamiaru oczerniać kogokolwiek, ponieważ pamiętam gdy będąc małolatem, również siedziałem godzinami na czaterii po to aby z kimś porozmawiać czy też nawet poznać, być może i osobiście.
Oczywiście rozumiem ludzką potrzebę nawiązywania przez innych ludzi, znajomości z drugim człowiekiem, również za pośrednictwem tychże społeczności jaką jest czateria - lecz dziwią mnie te osoby, które przesiadując na tego typu serwisach, liczą na to że wyrwą tam młodą dziewczynę czy też dorosłą Kobietę, która poleci na kilka słowno pisanych bajerach tamtejszych bajkopisarzy.
Pamiętam jedną z wizyt mojej koleżanki u mnie w mieszkaniu, kiedy to poprosiła mnie abym udostępnił jej laptop i pozwolił chwile porozmawiać na czacie, chcąc w ten sposób pokazać mi jacy to gorący napaleńcy na tym czacie przesiadują - oczywiście nie odmówiłem Ani, już po chwili zalogowała się na czaterii.
Nie musiała nawet długo czekać na chętnego rozmówce, który sam zaprosił ją do rozmowy którą oczywiście podjęła - nie minęło nawet 5 minut, gdy miły rozmówca tam po drugiej stronie ekranu, był zainteresowany tym, cóż takiego ma na sobie Ania, spytał nawet o kolor bielizny po czym zaproponował spotkanie, dając do zrozumienia że liczy również na coś więcej.
Lecz nie był to jedyny chętny do rozmowy z nią, w między czasie przyjmowała i odrzucała zaproszenia do rozmowy od innych tego typu napaleńców opisywanych przeze mnie po wyżej.
Do czego właściwie zmierzam w tym artykule?
Otóż dziwi mnie a nawet zaskakuje ludzki świat, jak również ich rozumowanie - ludzie niby chcą kogoś poznać, ponieważ mówią że czują się samotni, lecz pewna część z nich często sama przekreśla swoje szanse czyniąc właśnie tego typu głupie błędy zapominając o tym, że ilekroć mieli tą szanse na to aby kogoś poznać, na własne życzenie tą szanse przekreślali.
Z drugiej strony, mówi się że odkąd stworzono internet i dopuszczono ludzi do globalnej sieci, teraz mają nieograniczone możliwości nawiązywania kontaktów - lecz spójrzcie proszę na to w jaki sposób wygląda teraz najczęściej ludzkie życie, którzy przesiadując godzinami przed swoimi komputerami mają wrażenie a nawet wmawiają sobie że mają mnóstwo przyjaciół ... nie zauważając tego, iż bardzo często ta przyjaźń czy też bardziej nazwałbym to znajomość ogranicza się do spoglądania w ekran komputera, korespondując z kimś na odległość - ponieważ o osobistym kontakcie oko w oko, twarzą w twarz, coraz to częściej zapominamy ... tłumacząc to sobie ciągłym brakiem czasu, czy też zmęczeniem.
Oczywiście nie twierdzę że każdy z nas prowadzi życie w taki sam sposób jak tu opisuje, lecz tego typu sytuacje bywają bardzo częste a z czasem dopadają również i nas samych.
Gdzie są te czasy bez internetu, gdzie ludzie częściej przebywali w otoczeniu rodziny, przyjaciół oraz innych nawet obcych im osób, ciesząc się wspólnie spędzanymi chwilami - ponieważ dzisiaj nawet sąsiad za ścianą jest nam całkiem obcym człowiekiem, często nie wiedząc nawet kto mieszka obok nas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz