wtorek, 2 czerwca 2015

Moje słodkie popołudnie również dla was.

Witajcie.
Nie mogłem tak po prostu spędzić dzisiejszego popołudnia w samotności, a więc na obiad udałem się do jednego z barów znajdujących się w moim mieście, a dokładnie do baru obiadowego ''Mikrus'', który mieści się na Osiedlu Błonie, które z resztą bardzo mi się podoba i kojarzy z ciszą oraz pierwszymi miesiącami mojego życia, które spędziłem właśnie na tymże osiedlu..

Nie podaruje wam tu niestety zdjęć tego co zamówiłem, bo jeszcze byście klawiatury
obślinili jak dzidziusie, a przecież szkoda waszego sprzętu - mimo wszystko pochwale się że zamówiłem pyszną zupę z owocami i makaronem która była po prostu pyszna i jako drugie danie, pierogi leniwe ze stopionym masłem i posypane cynamonem, wszystko to za kwotę 10 zł.
Posiłek ten sprawił, że opuściłem owy bar w miarę syty i zadowolony, gdyż owe kucharki tam pracujące trafiły w moje niezbyt wygórowane ale za to czujne gusta smakosza nawet prostych dań.
Zaraz po tym, udałem się do mojej babci nie tylko na rodzinne pogawędki, ale również aby odebrać swój czekoladowy tort, na moje jutrzejsze imieniny - niestety nie obyło się bez małego upadku, gdyż okazało się że producenci kartonu pożałowali czwartego boku opakowania w którym znajdywał się tort, i w trakcie wyjmowania go z lodówki, w połowie wypadł mi z kartonu na podłogę.
Ale na szczęście skończyło się jedynie na małym uszczerbku, widocznym na zdjęciu z lewej dolnej strony - moja słodka przyjemność została jedynie draśnięta co w efekcie nie wpłynęło zbytnio na jego ''urodę''.
No nic, teraz pozostaje mi jedynie, zawiązać swój apetyt mocnym sznurowadłem i poczekać do jutra, gdyż oboje z nas jesteśmy właśnie tam gdzie nasze miejsca, czyli ja już w swoim mieszkaniu a torcik w chłodnej lodówce.
PS: Wiem, fotka powinna być zrobiona bardziej z boku, ale już niech i tak pozostanie.
Wszystkim życzę miłego popołudnia i słodkiego smacznego - do następnego ... hej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz