środa, 3 czerwca 2015

Policja internetowa masowo likwiduje serwisy wymiany plików.

Ostatnimi czasy głośno w naszej telewizji na temat przechwytywania przez policje osób trudniących się zawodowo, procederem udostępniania wymiany plików za pomocą serwisów internetowych stworzonych przez ich założycieli.
Jak można zauważyć, przez dłuższy czas służby organów ścigania, jedynie słownie bez czynów fizycznych oraz jakiejś konkretnej reakcji odgrażały się, można by rzec - iż zrobią z tym porządek ... a założycieli tychże serwisów, spotka sroga nie tylko finansowa ale i pozbawienia wolności kara, za przestępstwo którym się trudnią, a co za tym idzie na którym to procederze
zarabiają naprawdę poważne pieniądze.

Za jeden z przykładów może posłużyć, właściciel jednego z serwisów internetowych, który owy tworząc, umożliwiał pokaźnej ilości użytkownikom wymianę plików wszelkiego rodzaju a wszystko to za drobną opłatą, jak podają media w kwocie 5 zł.
Kwota wydaje się być nie wielka, biorąc pod uwagę ileż ulubionych filmów, seriali czy też wideoklipów można zyskać dzięki tego typu serwisom, w którym rejestrują się i zakładają swoje konta tysiące a nawet setki tysięcy użytkowników, którzy złaknieni zdobyć jak największą ilość plików, wpłacali tą jakże nie wielką kwotę na poczet stwórcy serwisu.
Pomijając fakt posiadania przez założyciela serwisu, żyłki do interesów ... która to pozwoliła owemu zarobić ponoć, uwaga ... 10 milionów złotych bez jakiegoś szczególnego wysiłku, może i nawet siedząc w swoim domu, teraz owy będzie się gęsto tłumaczyć przed władzami państwowymi.
Moglibyśmy stwierdzić iż żyjąc w wolnym kraju w dwudziestym pierwszym wieku, mamy prawo do korzystania ze wszelkiego rodzaju ponoć legalnych według nas rozrywek, a za jedną z nich uważamy właśnie umożliwienie nam wymiany plików przez nas posiadanych, pomiędzy sobą - niestety jak pokazują realia, sprawa w świetle prawa wygląda już zupełnie inaczej, a w szczególności iż producenci jak i wykonawcy nagrań, którymi owi są właścicielami ... roszczą sobie ogromne odszkodowania z tytułu strat finansowych, jakie ponoszą przez to, iż ich dzieła są rozpowszechniane drogą elektroniczną za pomocą programów P2P.
Osobiście stwierdzam iż my jako, bezpośredni użytkownicy nie powinniśmy mieć jakichkolwiek obaw, przed organami ścigania, gdyż to co dostępne w sieci oraz jednocześnie oferowane za pośrednictwem łącza jest jakby ogólnie dostępne i nie mamy wpływu na to iż po wpisaniu w wyszukiwarce internetowej hasła na przykład ''P2P, wymiana plików, darmowe filmy, itp.'', wyszukiwarka wynajduje nam setki takich stron, do których dostęp mamy niemal natychmiast po kliknięciu w wybrany wynik, przedstawiany nam przez ową wyszukiwarkę.
Hola z dwora, co na moim łączu to ma wola - w ten oto krótki, lecz treściwy sposób, obronie wszystkich użytkowników tego typu serwisów, którzy masowo zakładają na nich swoje konta, umożliwiając im w ten sposób wymianę plików, które posiadają w swoich zasobach.
A jeżeli chodzi o walkę z założycielami tego typu serwisów, jest to dla mnie niczym walka z wiatrakami - gdzie po zamknięciu kolejnego tego typu serwisu i wymierzeniu kary owemu jego założycielowi, na jego miejscu powstają dziesiątki nowych.
W dobie bezpośredniego łącza internetowego, oraz możliwości wykupywania za nieduże pieniądze nieograniczonego miejsca na serwerze, pomysł na stworzenie tego typu serwisu wydaje się być bardzo kuszący, a tym bardziej iż chętnych na korzystanie z owych przybywa z dnia na dzień, a i zyski są niewyobrażalnie pokaźne.
No cóż, osobiście nie dziwi mnie odwaga powiązana z dużym ryzykiem, jakie ponoszą założyciele tego typu serwisów - a już tym bardziej iż w dobie śmiesznie niskich zarobków które dają marne perspektywy na przyszłość, jak i bezrobocie, skłaniają i będą nadal skłaniać ludzi do trudnienia się tego typu ponoć nielegalnymi procederami.
A przecież wystarczyłoby, dojść pomiędzy osobami pragnącymi stworzyć tego typu serwis, do jakiegoś realnego konsensusu, i za opłatą skarbową oraz opłatą tantiem pozwolić im działać legalnie, choćby po to, abyśmy my jako zwykli śmiertelnicy, mogli się cieszyć rozrywką na którą nie jeden z nas nie może sobie pozwolić.
I choć doskonale rozumiem obawy jak i pretensje producentów jak i wykonawców, z tytułu nazwę to ''okradania'' ich z tej gwiazdorskiej dumy jak i mniejszych wpływów na ich konto ... to ktoś również mógłby wziąć stronę zwykłego śmiertelnika i w jakiś prostszy i tańszy sposób, umożliwić owemu zapoznanie się z efektami ich prac na własne oczy, a i owi producenci jak i wykonawcy z pewnością cieszyli by się nie jedną dodatkową złotówką, dolarem czy też euro.
Pozdrawiam wszystkich i do następnego ... hej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz