czwartek, 2 lipca 2015

Bo to bardzo zdecydowana Kobieta z GG była.

To był początek października 2014 roku, dwa miesiące wcześniej kupiłem sobie tablet i dużo z niego korzystałem, głównie na komunikatorze GG, tym bardziej że nie zawsze chciało mi się włączać laptop a po drugie GG wprowadziło wówczas taką opcje o nazwie ''Losuj rozmówcę'', która wówczas na moim laptopie nie działała.
Pamiętam był późny październikowy wieczór, w sumie miałem za kilka chwil wyłączyć tablet i położyć się spać ... lecz coś mnie tknęło i postanowiłem skorzystać z dostępnej na tym komunikatorze opcji losowania rozmówcy.

Kliknąłem więc w kolorowe niczym tęcza kółko, i czekałem aż komunikator wylosuje mi kogoś do rozmowy - z początku losował samych facetów, a jeśli już była to Kobieta ... to przeważnie gdzieś daleko z po za mojego miejsca zamieszkania, a ja nie miałem ochoty z kimś takim nawiązywać jakiejkolwiek rozmowy.
Kręci, kręci, losuje i losuje ... wciąż nic, w końcu postanowiłem że ostatni raz klikam w to kółko i jeśli nie wylosuje mi Kobiety z Bydgoszczy, wyłączam tablet i kładę się spać - nacisnąłem więc ... czekam, czekam aż w końcu po chwili wyskakuje wynik, ''Kobieta, miejscowość Bydgoszcz, wiek 38 lat o imieniu Hania'', pomyślałem sobie wówczas ''kolejna Hania, już kiedyś miałem z Hanią do czynienia, ciekawe czy jest taka, jak ta poprzednia?'', ważne dla mnie, że była młodsza od tej poprzedniej Hani, przeze mnie poznanej kilka lat wcześniej i w zasadzie w zbliżonym wieku do mojego ... no ale to przecież jeszcze nic nie znaczy.
Spojrzałem na zdjęcie profilowe, hmm ładna Pani siedząca na fotelu o bardzo ciemnych blond włosach, z uniesioną w górę głową i spoglądająca tymi swoimi oczyma kocicy ... spodobała mi się toć nie będę zaprzeczać, choć miała krótkie włosy co raczej nie podoba mi się u Kobiet, ale mimo wszystko to jej spojrzenie było takie yyhh.
Kliknąłem więc w ikonkę, zacznij rozmowę i napisałem tekst na przywitanie ... już po chwili poruszająca się ikonka rysika na ekranie tabletu, dała mi do zrozumienia że owa Kobieta właśnie mi odpisuje - zaczęliśmy więc rozmowę, trwała dość długo bo chyba ponad dwie godziny, wciąż rozmawialiśmy i rozmawialiśmy ''okazało się również że Hania ma córkę 12 letnią oraz 17 letnią, ale mnie to nie przeszkadzało''.
W końcu postanowiliśmy że odłożymy kolejną rozmowę na dzień jutrzejszy, i tak też się stało ... położyłem się spać, nie myśląc nawet o całej naszej rozmowie którą właśnie odbyliśmy - przywitał mnie nowy dzień, po ogarnięciu się włączyłem na chwilkę GG aby sprawdzić czy Hania coś do mnie napisała, okazało się że tak ... otóż prosiła abym koniecznie wieczorem był na GG, gdyż bardzo miło jej się ze mną rozmawiało i dlatego też chce dalej kontynuować naszą jak na razie internetową znajomość.
Odpisałem więc że, OK jak tylko wrócę z pracy to od razu się do niej odezwę ... nastał wieczór oraz tak samo mój powrót do domu za razem - po doprowadzeniu się do ładu, oraz zjedzeniu kolacji, zaraz przysiadłem się do laptopa, aby włączyć GG i zobaczyć czy Hania jest dostępna ... okazało się że godzinę, dwie wcześniej napisała do mnie wiadomość, że będzie oczekiwać mnie na komunikatorze ... napisałem więc do niej pierwszy, długo nie musiałem czekać za odpowiedzią atrakcyjnej oraz jak się okazało zdecydowanej Kobiety.
Pisaliśmy tak kolejny raz przez kilka godzin, aż do późnej godziny nocnej, w trakcie rozmowy wymieniliśmy się numerami telefonów gdyż jak stwierdziła, owa nie ma zamiaru wciąż tylko pisać i prowadzić znajomość za pośrednictwem jedynie komunikatora.
Zagaiła więc do mnie że, chciałaby abyśmy się spotkali gdzieś na mieście na przykład w pizzerii oraz abym jeszcze dzisiaj do niej zadzwonił - pamiętam że to była już dość późna pora gdyż dochodziła godzina pierwsza w nocy.
Nie zdecydowałem się na telefon, i odpisałem w sms że zadzwonię jutro rano zanim Hania pójdzie do pracy, gdyż jak się okazało pracowała jako sprzątaczka na popołudniowych zmianach w jednym z nie dużych szpitali w Bydgoszczy - przystała więc grzecznie na moją propozycje i zaznaczyła że czeka za moim telefonem do niej w dniu jutrzejszym, tak jak jej przed chwilą obiecałem, po czym napisaliśmy sobie dobranoc, życząc spokojnej nocy i tym samym zakończyliśmy tego wieczoru nasze pisanie do siebie.
Nadszedł nowy dzień, była godzina około 12 stej w południe, postanowiłem więc zrobić to, co obiecałem dzień wcześniej, nie dawno co poznanej Kobiecie ... a więc dzwonię do niej, czekam aż ta odbierze, po chwili usłyszałem w słuchawce mocny, zdecydowany Kobiecy głos ''dosłownie taki sam jaki miała, ta starsza Hania którą kilka lat wcześniej poznałem na czaterii''.
Nasza rozmowa rozwinęła się w mgnieniu oka, dosłownie przebiegała w taki sposób jakbyśmy się znali od lat, przyznam że Hania mówiła bardzo szybko i nieraz tak bardzo, że nie byłem wstanie jej zrozumieć, przez co, co jakiś czas prosiłem ją ... aby powtórzyła co powiedziała.
W czasie kiedy zadzwoniłem, Hania akurat szła na przystanek autobusowy, z którego jechała autobusem do pracy na popołudniową zmianę - rozmawialiśmy tak przez jakieś 15-20 minut, po czym wspólnie uzgodniliśmy że jeszcze się zdzwonimy, a już na pewno klikniemy do siebie wieczorem na GG, zakończyliśmy więc rozmowę ''OK udało się, rozmowa przebiegła naprawdę na dużym luzie, a więc uważam ją za udaną, jedyne co, to ona tak bardzo szybko mówi ... czy ona mnie czasami nie zaszczeka, gdybyśmy się ewentualnie spotkali'', pomyślałem zaraz po zakończonej rozmowie, mimo iż przecież nie miałem jeszcze zamiaru się z nią spotykać.
Ale jak się okazało Hania jeszcze tego samego wieczoru, myślała inaczej, kiedy tylko zaczęliśmy rozmowę Hania po kilku minutach zagaiła że chciałaby abyśmy się jednak spotkali, i choć wie że już wcześniej o tym mówiła, to teraz jest bardzo zdecydowana na to spotkanie i mam w tej chwili podjąć decyzję gdyż ona nie lubi przedłużać takich sytuacji.
Zdecydowałem się więc i umówiliśmy na Rondzie Kujawskim w pobliskiej pizzerii, na środę - po czym gdy już wszystko uzgodniliśmy, przystąpiliśmy do dalszej rozmowy ''aha byłbym zapomniał, otóż Hania powiedziała mi, że jeśli będzie fajnie i dobrze będzie nam w swoim towarzystwie, to może wróci do domu ze mną'', hmm przyznam że jej słowa mimo iż pisane nieco mnie zdumiały, ale cóż - doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, że przecież nie tylko jest tak, że to faceci są bardzo zdecydowani ale i Kobiety również takie bywają.
Kolejny raz po kilku godzinach rozmowy, pożegnaliśmy się i umówiliśmy na jutrzejszy niedzielny dzień ... przyznam że, ponownie byłem bardzo zadowolony z naszej rozmowy, i naprawdę miałem wrażenie jakbym kolejny raz rozmawiał z Kobietą którą znam od wielu lat, a nawet jakby ze swoją partnerką :)
Teraz aby nie opisywać wam każdego dnia z kolei aż do samej środy, powiem wam że cały czas utrzymywaliśmy kontakt na GG jak i telefoniczny, Hania bardzo dużo wydzwaniała, prowadziliśmy wciąż długie nawet telefoniczne rozmowy, o rodzinie, związku, wartościach życiowych i temu podobne - w jednej z rozmów Hania, dała mi do zrozumienia bezpośrednio że ona nie szuka kolegi ale faceta do związku, a gdy się rozłączyliśmy kończąc swoją kolejną rozmowę, po chwili oddzwoniła pytając o coś co mnie w sumie zamurowało.
Odebrałem kolejny raz telefon, będąc pewny że Hania po prostu się pomyliła i niechcący zadzwoniła do mnie jeszcze raz, ale ona się nie pomyliła ... gdyż dała to bezpośrednio do zrozumienia, gdy usłyszałem w słuchawce te oto zdanie ''Przepraszam że znowu dzwonię ale ja mam do Ciebie pytanie, czy Ty chcesz mieć dzieci?'', uwierzcie że gdy to usłyszałem, to poprosiłem ją aby jeszcze raz powtórzyła to zdanie, gdyż miałem wrażenie że albo ona się zapomniała i puściła gafę słowną albo ja źle umyłem uszy ... powtórzyła więc zdanie słowo w słowo, dodając jeszcze ''bo wiesz, ja nie wiem czy między nami coś będzie, czy coś zaiskrzy bo to różnie może być, ale jeśli coś do Ciebie poczuje i moje serce zadrży do Twojej osoby, to chce wiedzieć czy chcesz mieć dzieci, i czy koniecznie chcesz mieć dzieci, bo ja już córki mam prawie odchowane i raczej nie chce się znowu bawić w pieluchach'', gdy tylko dotarły do mnie jej słowa, przymknąłem na chwilkę oczy i potrząsnąłem głową, tak, jakbym chciał zrzucić z niej kilogram piasku - ''nie czuje takiej potrzeby, i nie wymagam od Kobiety aby urodziła mi dziecko'', odpowiedziałem z pewnością w głosie do Kobiety znajdującej się po drugiej stronie telefonu, ''OK tylko to chciałam wiedzieć, do usłyszenia wieczorem, ja jeszcze będę do Ciebie dzwonić'', po czym rozłączyliśmy się, a ja przez chwile zastanowiłem się nad tym co właśnie usłyszałem, lecz nie przejąłem się tym, wszak przecież jest to konkretna i jak widać bardzo zdecydowana Kobieta która z pewnością wie czego chce, a więc chciała odpowiedzi na swoje pytanie, i je uzyskała.
Nadeszła środa, ja tego dnia miałem napisać Hani sms czy będę na umówionym spotkaniu ... przyznam szczerze że przez te kilka dni pisaliśmy jeszcze do siebie na GG oraz sms, i wyczytałem tam pewne rzeczy, które dały mi do zrozumienia że, ona jest zdecydowana wręcz pójść ze mną do łóżka.
Wystraszyłem się ... wystraszyłem pierwszy raz w życiu jako dorosły facet poznanej Kobiety - nie poszedłem na spotkanie, a nawet zrobiłem coś więcej a raczej nie zrobiłem, otóż nie poinformowałem jej o tym, że nie mam zamiaru się z nią spotkać ... wiedziałem że raczej mogę sobie na to pozwolić i raczej jej nie wystawię na zasadzie że będzie stać przed pizzerią i oczekiwać mojego przybycia, gdyż umówiliśmy się że mam do niej napisać w tym dniu, czy spotkanie dojdzie do skutku czy też nie.
Ja jednak postanowiłem zamilczeć ... minęły 2 dni, w sumie były to 2 dni ciszy gdyż nie odezwałem się do Hani, ani ona do mnie ... kiedy to piątkowego wieczoru włączyłem GG, a tam długa wiadomość od niej, przyznam że była to spora litania do czytania - nie pamiętam już co dokładnie napisała, ale to było coś w stylu ... że nie zachowałem się jak mężczyzna, że już nie chce ze mną rozmawiać, że straciła tylko przeze mnie dużo czasu, bo poświęcała się i siedziała po nocach na GG czekając na mnie i rozmawiając ze mną rezygnowała z rozmów z przyjaciółką, że jest na mnie zła i nie mam się już do niej odzywać, a po za tym teraz ona wyjeżdża z córką do Gdańska do szpitala i będzie w nim ponad 2 tygodnie.
Po przeczytaniu tej wiadomości, nie odpisałem nawet słowa, po prostu wyłączyłem GG i ułożyłem się do snu - lecz długo usnąć nie mogłem, gdyż troszkę było mi szkoda straconej w ten sposób szansy aby poznać sobie atrakcyjną jak dla mnie oraz odważną i zdecydowaną Kobietę ... pomyślałem sobie że przecież już miałem kiedyś właśnie tak samo zdecydowaną Kobietę, byłem z nią w związku który trwał około 4-5 miesięcy i raczej nie skończyło się to dobrze.
No ale cóż, na moim myśleniu tam wówczas w łóżku się zakończyło, po czym usnąłem ... wstałem kolejnego dnia rano, po kilku chwilach siłą rzeczy zacząłem myśleć o Hani, oraz o tym jak przebiegnie operacja jej córki, gdyż wiedziałem o tym że mała ma problemy z kręgosłupem i że czeka ją wizyta w szpitalu i tym samy operacja.
Tego dnia milczałem, nie wysłałem do Hani nawet najkrótszego sms, a już tym bardziej nie zadzwoniłem ... nadszedł kolejny dzień, był to dzień w którym wiedziałem że Hania właśnie tego dnia wyrusza do Gdańska w raz z córką, do szpitala na operację ... w szpitalu tym jak się okazało Hania uzgodniła z lekarzem, że będzie mogła czuwać przy córce dzień i noc na fotelu który miała stać zaraz przy łóżku.
Przemyślałem wszystko, i tym razem zdecydowałem się wykonać telefon, nie wiedząc nawet o tym czy w ogóle będzie chciała ze mną rozmawiać ... wybrałem więc jej numer i ze spokojem ducha oczekiwałem na to, aż usłyszę kolejny raz, jej głos w słuchawce.
Odebrała, przywitaliśmy się ... Hania wzięła głośny i głęboki oddech, po czym przystąpiliśmy do rozmowy - zahaczyliśmy przez chwile o temat naszego nie spotkania się, oraz mojego nie odezwania się, ''chciałbym się wytłumaczyć, choć wiem że to winny się tłumaczy, może to troszkę wstyd się przyznać ale po prostu Hania swoją odwagą troszkę mnie zniechęciła do siebie a tym samym przestraszyła'', rozmowa trwała dość długo ale już po kilku minutach głos Hani nabrał w swojej barwie tych samych chęci na rozmowę ze mną co poprzednio, zanim to owa nie złapała jeszcze w stosunku do mnie foszka, choć z pewnością foszek to nie był - to było bardziej konkretne podjęcie decyzji o tym, abym wnet spadał.
Zakończyliśmy rozmowę, i zaraz po kilku minutach otrzymałem wiadomość od Hani, że miło jej było mnie ponownie usłyszeć, cieszy się że myślę o nich dwojgu i że jeszcze milej by jej było gdyby jednak tamto spotkanie doszło do skutku, gdyż sporo o nim wówczas myślała, ''Hania mieszkała nie daleko mnie, na jednym z osiedli, w bloku który stał obok bloku w którym mieszkali jej rodzice, Hania po prostu wynajmowała mieszkanie''.
Nadszedł wieczór, gdy po chwili otrzymałem od Hani sms, a w nim słowa ''wiesz siedzę obok małej przy łóżku, martwię się tą jutrzejszą operacją, jestem wykończona psychicznie i fizycznie, boli mnie bardzo głowa'', ja odpisałem nie pamiętam już co, ale jednym ze zdań było, aby zażyła sobie tabletkę przeciwbólową jeśli boli ją głowa ... a za odpowiedź od Hani dostałem sms o treści ''wiesz na ból głowy pomaga mi zawsze porządny seks'', zamilkłem na chwilkę nie dając kolejny raz wiary, w to co właśnie przeczytały moje oczy ... ''o co Ci chodzi Kobieto, czego Ty ode mnie chcesz?'' pomyślałem w tamtej chwili, ale dużo więcej już się nie zastanawiając i wnet przeczuwając że zmęczona aczkolwiek chętna Kobieta oczekuje za odpowiedzią, nie pozwoliłem jej dłużej czekać i odpisałem, lecz nie pamiętam już co, w każdym bądź razie z pewnością była to jakaś odpowiednia oraz wyważona odpowiedź.
Minęły 3 dni, w tym czasie córka Hani przeszła z powodzeniem operacje ... lecz jak się okazało musiała spędzić w szpitalu jeszcze ponad tydzień, a później jeszcze odbyć rehabilitacje - Hania zadzwoniła do mnie jeszcze tego samego dnia, i zaproponowała że jeśli bym chciał to pojutrze przyjedzie na nie całe 2 dni do Bydgoszczy, i się ze mną spotka ... przytaknąłem na propozycję, po czym Hania zadzwoniła do swojej starszej córki która przebywała w Bydgoszczy, i poprosiła ją aby jutro przyjechała do Gdańska posiedzieć przy małej, a Hania w tym czasie przyjedzie na nie całe 2 dni do domu w Bydgoszczy.
Nadszedł ten dzień, dzień jej przyjazdu, a raczej wieczór, gdyż ja późnym popołudniem postanowiłem że wybiorę się do miasta celem zakupienia zimowej kurtki ... ''kupiłem bardzo fajną w Gosport za 350 zł, no ale mniejsza z tym'', nadszedł wieczór i godzina około jak pamiętam a się nie mylę 19 sta, kiedy to odebrałem od Hani telefon, w słuchawce usłyszałem szelest kółek torby podróżnej którą Hania ciągnęła za sobą, celem jej szybszego dotarcia na peron na którym oczekiwał na nią pociąg, który jechał w kierunku Bydgoszczy, ''wiesz idę właśnie na peron, pociąg oczekuje już na stacji, mam na sobie taką czapeczkę z daszkiem, wyglądam jak sportsmenka, i w ogóle jestem zmęczona, ale co powiesz na to abyś przyjechał dzisiaj do mnie wieczorem?'', ja w szybkim tempie przemyślałem za i przeciw - już po chwili wykręciłem się jakimś praniem, które wymyśliłem że muszę koniecznie wstawić, gdyż nazbierało mi się w brudowniku bardzo dużo rzeczy ... a Hania na to do mnie, ''przestań, toć to nie Ty robisz pranie, tylko pralka je robi, a ja widzę Cie dzisiaj u siebie w domu i gumek nie zapomnij ze sobą wziąć'', ja jednak podejrzewając co ma na myśli Hania ''ona chce się po prostu sypać'', wywinąłem się w jakiś sprytny sposób od dzisiejszej z pewnością nocnej przygody ... uwierzyła ale nie odpuściła, gdyż zaproponowała że w takim razie to ona jutro pod wieczór do mnie przyjedzie, na co przytaknąłem.
Nadszedł kolejny dzień, wiedziałem już że Hania jest tu na miejscu w Bydgoszczy, a wręcz w zasięgu moich rąk gdyż jak już wam wcześniej wspominałem, okazało się że mieszka bardzo blisko mnie ... była godzina 17 sta, kiedy to rozbrzmiał dzwonek w domofonie, ''otwórz to ja Hania'', usłyszałem znany już Kobiecy głos w słuchawce domofonu, otworzyłem drzwi, po czym im prędzej poprawiłem jeszcze koszulę okolicznościową którą miałem na sobie, pogładziłem dłońmi po jeansach ... gdy już po chwili, usłyszałem pukanie do drzwi ... spojrzałem przez wizjer, to była ona, otwieram drzwi spoglądam i oczom nie wierze - to była ona, we własnej osobie, tyle że kolor włosów nieco zmieniony gdyż były pofarbowane na ciemno, ale mimo wszystko wyglądały ciekawie ... stanęła przede mną drobna o wzroście 157 cm Kobieta, o średniej i zarazem jędrnej budowie ciała które było koloru bardzo śniadego co dodatkowo bardzo mi się podobało.
Podaliśmy sobie dłonie, nie spuszczając z siebie wzroku ... po chwili zdjęła z siebie ciepłą kurtkę którą miała na sobie oraz wysokie a zarazem seksowne szpilki - ja już po chwili zalałem kawę i zaprosiłem Hanie do pokoju obok ... ''ojej ale co Ty masz tu tak czysto, pytam bo wiesz wedle mnie to mogłoby tu na środku być nawet narobione, to ja bym to po prostu ominęła'', swoim uszom nie dowierzałem kiedy usłyszałem ten tekst na samo dzień dobry, gdy tylko weszła do pokoju.
Lecz jak się za chwile okazało, to nie był jeszcze koniec, gdyż Hania już po chwili gdy tylko usiadła na sofie puściła kolejną nie ciekawą wiązankę zdania brzmiącą ''faceci z którymi byłam, mówią że robię wspaniałego lodzika, a więc mogę zrobić Ci laseczkę życia'', ''ku.wa!!, nie wierzę zaraz spuszczę na podłogę tą szklankę z Cappuccino którą dla niej przygotowałem'', pomyślałem natychmiast w ciszy - jeszcze nigdy w taki sposób Kobieta do mnie nie powiedziała, ale nic, po chwili ostygłem i usiadłem obok niej, na sobie miała obcisłe seksowne jeansy, oraz wykonaną z delikatnej wełny w kolorze kawy z mlekiem sweterek a pod spodem bezczelnie prześwitujący czarny seksowny biustonosz.
Lecz fakt ten nie skruszył mojego skupienia, zachowałem zimną krew i spoglądając na jej śliczną buzię oraz jędrne jak dwa pączuszki policzki, przystąpiłem do rozmowy ... rozmawialiśmy tak przez dłuższy czas, kiedy to nagle Hania powiedziała że musi pójść na chwilkę do toalety, wskazałem więc drogę po czym oczekiwałem aż piękna i szalona muza ponownie dołączy do mojej osoby, ''hmm przyznam że ponoć szła tam siusiu, ale nie słyszałem aby coś tam robiła'', i gdy tylko wyszła z toalety, poczułem od niej dziwny i bardzo podniecający zapach perfum, pomyślałem ''cholera jasna, czym ona się tak popsikała, strasznie ładnie pachnie, aż nagle zgłodniałem i przyznam że jeszcze przez dobre 2 dni po jej wizycie, zapach jak podejrzewam owych feromonów które w tamtej chwili użyła, utrzymywał się w pokoju'', rozmawialiśmy tak do późna wieczór, na setki tematów a także zaczepiając delikatnie ze strony Hani na temat stosunku, opisała mi co lubi, przy czym stwierdziła że nie chciałaby być wykorzystana, ale ona wie czego chce i do tego dąży ... powiedziała również że pragnie poznać takiego faceta który zabierze ją na cmentarz a tam - uklęknie przed nią i powie, hmm teraz dokładnie nie pamiętam tych słów które zacytowała, ale to było coś w stylu ''tu się Tobie oświadczam, tu wszystko się zacznie i tu kiedyś zakończy aż do grobowej deski'', przyznam że gdy usłyszałem to zdanie, to przez chwilę jakbym zrozumiał jej pragnienia ... lecz z drugiej strony byłem również troszkę ostrożny zachowując przy tym ciągłą trzeźwość swojego męskiego umysłu.
''Kupiłeś czerwone wino o które Cie prosiłam, i czy masz prezerwatywy?''. usłyszałem po chwili od Hani, ''nie ... zapomniałem kupić, jakoś wyleciało mi z głowy'', Hania westchnęła, po czym dalej kontynuowaliśmy rozmowę, ''pamiętasz jak mówiłam Ci o tym, że mam kilka tatuaży?, lecz proszę nie oceniaj mnie po nich'', ''tak pamiętam o tym'', odpowiedziałem na jej zapytanie, gdy po chwili Hania zaczęła owe przede mną prezentować, miała ich kilka ... lecz nie były to tatuaże takie jakby z pierwszej myśli, były one ciekawe i sympatyczne bym rzekł, ''tu mam taki, tu taki, za uchem taki, na łydce taki, a zgadnij jaki mam tatuaż nad cipk.?, podpowiem Ci że jest to znak drogowy'', pomyślałem przez sekundę i po chwili odpowiedziałem, że to z pewnością znak stop - ''tak zgadłeś, mam wytatuowane, zakaz wjazdu, ale to Ci pokarze w nocy'', zrobiło mi się przez moment ciepło, ale zaraz oprzytomniałem ... po czasie zrobiło się już bardzo późno, a przyznam wam iż przez cały czas tego spotkania czułem że Hania czeka na to, aż zadeklaruje się jej iż jeśli chce, to pojadę w raz z nią do jej mieszkania ... dosłownie wyczuwałem to po jej zachowaniu, oraz po tym co do mnie mówi.
Nadeszła chwila, gdy Hania powiedziała że czas już wrócić do domu, ''w sumie było już dość późno, około 23 ciej'', wypowiadając te słowa spojrzała delikatnie w moją stronę, jakby chciała dać mi do zrozumienia że teraz ja powinienem coś odpowiedzieć ... ruszyła po chwili bardzo nie chętnie z miejsca, wręcz jakby z ciężarem na plecach - czułem, dosłownie czułem że czeka aż wyskoczę ze zdaniem, że może pojadę z nią ... poszła powolnym krokiem na przedpokój po buty, wróciła po chwili do pokoju trzymając je w dłoniach, usiadła bardzo, bardzo powoli na sofie i tak samo powoli zaczęła je wciągać.
Minęła naprawdę dłuższa chwila zanim nałożyła je na swoje seksowne stopy, po czym powolnym leniwym krokiem ponownie ruszyła w kierunku przedpokoju, aby nałożyć na siebie kurtkę ... stałem obok niej obserwując jej powolne poczynania - dosłownie jakby ktoś jej włączył spowolnienie, i teraz najlepsze ... ubrała się, stanęła przed lustrem, spojrzała w nie, po czym odwróciła swoją śliczną buzię w moim kierunku i przez chwile zamarła w bezruchu, spoglądając na mnie tymi swoimi ku..ikami w oczach.
W tej jednej chwili zrozumiałem to co podejrzewałem, ''Ty chcesz seksu'', przerwałem tą chwile milczenia reagując jednym zdaniem, ''miło było poznać Cie osobiście, do widzenia'' ... nagle w jej oczach a raczej na jej twarzy, pojawił się zarys zwątpienia, a nawet tak jakby przegranej.
Proszę uwierzcie mi że, nie chciałem zrobić jej przykrości, a zarazem nie miałem osobistej satysfakcji z tego co właśnie uczyniłem - przyznam wam więcej, iż nie zdawałem sobie sprawy z tego, że tak seksowna i według mnie bardzo pociągająca Kobieta, zechce takiego jak ja, już po pierwszym osobistym spotkaniu ... przecież ja nie jestem nawet jakiś przystojny - ja po prostu tylko z nią rozmawiałem.
Odwróciła się na pięcie, i z niechęcią skierowała się w stronę drzwi wyjściowych ... nie zamykałem ich za nią dopóki nie przyjechała winda, gdy już przybyła, podałem Hani dłoń na pożegnanie i w ten oto sposób nasze spotkanie, ostatnie z resztą dobiegło końca.
Około 40 minut później, włączyłem komunikator GG w którym dostrzegłem że Hania usunęła mnie ze znajomych, i tym samym nasza znajomość dobiegła końca, gdyż nawet nie odpisała mi już na sms.
Przyznam wam nawet że, w czasie spotkania oraz rozmowy, Hania powiedziała mi że oceniam ją z góry po tym, co ona mi opowiada o sobie, że to już przeszłość, że to po prostu było kiedyś i nie chciałaby, abym ją przez to co od niej słyszę ... odpychał od siebie.
Wybaczcie, ale jak mi Kobieta opowiada, ileż to poznawała facetów w swoim życiu, a także kiedy mówi mi, że miała ich tylu że by mi palców u dłoni i stóp zabrakło ... no to sorry ja w to nie wchodzę.
I tak oto, zakończyła się moja znajomość, ze spragnioną seksu 38 letnią Hanią ... która dobrze by było, gdyby okazała się tak samo mądrą oraz szanującą swoje Kobiece piękne ciało, co jej odwaga oraz tak samo Kobieca przebojowość która raczej mojej osobie nie odpowiadała.
PS: Przyznam Ci Haniu ... że bardzo podobały mi się Twoje 4 tatuaże, które pokazałaś mi na swoim ciele, jeden z nich to była kolorowa uśmiechnięta miotełka z szufelką które miałaś wytatuowane na prawym nadgarstku, ten koziołek matołek którego miałaś wytatuowanego na prawej łydce, ta panna z parasolem za lewym uchem, ten malutki diabełek tasmański na lewej kostce stopy ... no i z pewnością spodobałby mi się ten piąty którego nie miałem już ochoty ujrzeć ... sorry Haniu.

Pozdrawiam wszystkich i do następnego ... hej.

2 komentarze:

  1. Ha ha ha ..Ci powiem żeś obraził panią , upokorzył wręcz, pchnął w uczucie niedowartościowania i bycia kimś gorszym....oj niedobry z Ciebie chłopiec ha ha ha
    A tak na poważnie, to wielu facetów penie gdyby to przeczytali, to by zachodzili w głowę czemuś Ty nie wykorzystał takiej okazji....ładna i do tego napalona aż grzech nie skorzystać.
    Różne kobity chodzą po tym świecie i różni mężczyźni. Ciebie przerażała a inni lubią takie zdecydowane babki. Najzwyczajniej Ty nie dla niej byłeś a ona nie dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że ta historia brzmi niewiarygodnie, i gdyby ktoś dzień wcześniej powiedział mi że spotkam na swojej drodze, taką właśnie Kobietę - to sam bym w to nie uwierzył.
      Powiem Ci szczerze ... że nie chciałem jej wykorzystywać, ''z resztą co ja gadam'' przecież po prostu dostałaby to po co przyszła.
      Przestraszyła mnie jej odwaga, no cóż ... życie.
      Pozdrawiam Cie Anno.

      Usuń