czwartek, 23 lipca 2015

Chcesz poznać ludzką tolerancje?. Idź do lekarza!!

O tym jak bardzo nie cierpię w nie których sytuacjach ludzi, przekonałem się dzisiejszego poranka, w czasie wizyty w przychodni lekarskiej.
Wstałem wcześnie rano, przed godziną siódmą z zamiarem aby udać się do lekarza, który pomoże mi rozwikłać mój wczorajszy żołądkowo, łamliwy w kościach problem.
Do wyjścia wyszykowałem się bardzo szybko, wyskoczyłem z łóżka, zaraz skierowałem się do łazienki, wyszorować buźkę i zęby, po czym wyszedłem z domu pewny tego że szybko wrócę.

Jednak troszkę się pomyliłem, gdyż jak się okazało, trafiłem do lekarki która lubi dość długo przetrzymywać w swoim gabinecie pacjenta ... w sumie ma to swoje pewne plusy, gdyż owa lekarka u której w dniu dzisiejszym byłem trzeci raz przez ostatnie 4 miesiące, a która to pracuje w naszej osiedlowej przychodni od około pół roku, jest młodą bo około 30-33 letnią dokładną a zarazem dociekliwą - no i tak na marginesie śliczną lekarką, z pewnością nie dawno co po studiach.
A więc zaraz po rejestracji, skierowałem się w stronę gabinetu numer 18, w którym to młoda lekarka przyjmowała swoich pacjentów, spytałem kto jest ostatni, po czym nie zwracając na siebie zbytnio uwagi, stanąłem przy ścianie, zaraz obok ławek na których siedziały starsze Panie.
Byłem piąty w kolejce, która zmniejszała się w bardzo ale to bardzo powolnym tempie - niby niczym szczególnym, moja dzisiejsza wizyta u lekarza by się nie różniła, gdyby nie sytuacja która miała miejsce przed gabinetem lekarskim, kiedy to, pewne Panie, postanowiły że pokłócą się odnośnie tego, która z nich wejdzie pierwsza, a która z nich będzie w dalszym ciągu oczekiwać na wejście do gabinetu.
A więc zaczęła się walka na słowa, jedna Pani od drugiej starała się być głośniejsza w swoich słowno krzykliwych przepychankach, ''Pani twierdzi że była tu pierwsza, ale to ja tu wcześniej byłam, tylko poszłam do rejestracji się zarejestrować!!'', na to druga, ''To Pani najpierw zajmuje kolejkę a dopiero później idzie się rejestrować?, o nie, tak nie będzie, ja na to nie pozwolę, to ja teraz wejdę!!'', wykrzyczała na głos wcześniej zaatakowana Kobieta ... sytuacja trwała jeszcze przez małą chwilę, a już w szczególności do momentu gdy uchyliły się drzwi od gabinetu lekarskiego, z którego to wyszła Kobieta, która weszła tam chwile wcześniej - i nagle się zaczęło, ''A Pani z jakiej racji weszła do gabinetu, i nie raczyła nawet spytać czy ktoś wcześniej, oczekiwał w kolejce!!?, ja tu byłam pierwsza, tyle że poszłam do rejestracji się rejestrować!!'', na to Kobieta która opuściła właśnie gabinet, ''To Pani robi wszystko na odwrót!!?'', po czym Kobieta która opuściła gabinet ruszyła przed siebie w stronę wyjścia z przychodni, gdzie na do widzenia otrzymała tą oto wiązankę zdania która brzmiała, ''Głupia stara małpa'', te oto słowa wypowiedziała do Kobiety, owa Pani której wydawało się, że każdy będzie duchem świętym aby wiedzieć, o tym, że ta postanowiła zrobić sobie samowolkę w zajmowaniu sobie kolejki bez uprzedniej rejestracji.
A ja, stojąc gdzieś z boku obserwowałem całą zaistniałą sytuację, kpiąc z owego, a także zdając sobie sprawę z tego, jacy ludzie potrafią być wredni, gdy tylko nie jest po ich myśli - szczerze?, gdyby mnie tak zaatakowano, a byłbym pewny że to ja mam rację, to pojechał bym po takiej osobie jak po dzikiej świni.
Nie rozumiem ludzi którym wydaje się, iż krzykiem załatwią sprawę, zapominając o tym, lub będąc tak bardzo zapatrzonym w swoje racje, nie zwracają uwagi na to, że tym razem to właśnie oni mogą się mylić ... i w sumie choć już nie jednokrotnie, byłem świadkiem takiej sytuacji oczekując w kolejce do lekarza, to tym razem sytuacja mnie na tyle wkurzyła że postanowiłem o tym napisać.
Do gabinetu wszedłem po dobrej godzinie oczekiwania, jeszcze na domiar tego w przychodni panowała taka duchota, że mimo iż miałem na sobie lekką bawełnianą koszulkę z krótkim rękawkiem, tak się spociłem ... że wyglądałem jakbym dopiero co maraton ukończył.
Ach, jaka ta lekarka jest słodziutka, polubiłem z nią rozmawiać, w sumie to powiem wam że nawet bym się z nią umówił na jakąś kawkę ... no ale cóż, taka wykształcona Pani Doktor z pewnością wyśmiała by takiego zwykłego hydraulika - no ale pomarzyć zawsze można, wszak jestem facetem.

PS: Pani Doktor, a może chociaż na pizze pójdziemy?☺fajna z niej ''laseczka'' ...

Pozdrawiam wszystkich i do następnego ... hej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz