czwartek, 6 sierpnia 2015

Ludzie w autobusach to mają wyobraźnię i potrafią bardzo uprzykrzyć chwile.

Tak się czasami zastanawiam, czy ludzie zwracają uwagę na innych i czy biorą do siebie to, iż mogą komuś swoim zachowaniem przeszkadzać, a nawet wzbudzać niechęć do siebie?
Przedwczoraj, korzystając z kolejnego pięknego, słonecznego i upalnego dnia, postanowiłem przed południem, że wsiądę sobie w autobus linii 69 i pojadę do mojej babci, na obiad oraz deser na który zostałem zaproszony.
Stałem więc sobie grzecznie na przystanku, oczekując autobusu, który to, miał za zadanie dowieźć mnie do upragnionego babcinego celu ...
Przyjechał już po dwóch minutach, ja wcześniej zaopatrzony już w bilecik, który to zakupiłem sobie w biletomacie, które ostatnimi czasy pojawiają się w moim mieście Bydgoszczy jak grzyby po deszczu, praktycznie ''prawie'' że na każdym przystanku, zaraz po wejściu do pojazdu wypatrywałem kasownika aby im prędzej skasować biało kolorowe, papierowe cudo.
Stanąłem w miejscu gdzie Panie mamy, lub rowerzyści stawiają swoje pojazdy i już po chwili, autobus ruszył w drogę - z początku jakoś nie zwróciłem uwagi na Kobietę która stała obok mnie, oraz faceta który z pewnością był jej mężem lub pewnym towarzyszem życia, i w sumie pozostałoby tak, aż do chwili gdy, dojechałbym do osiedla Błonie ... lecz owa Pani, w wieku około 45-48 lat, ubrana w czarny topik, spodnie tego samego koloru długości 3/4, zaczęła głośno wyzywać.
Nie minęło dużo czasu, abym przekonał się w jakim zawodzie pracuje owa krzykliwa Kobieta ... jak się okazało była sprzątaczką, gdyż krzyczała do ludzi, że są niewychowani, że ona musi czyścić po nich brudy a już w szczególności toalety - nagle w jednej chwili zrozumiałem również iż Kobieta ma z lekka wypite, gdyż chwiała się na lewo i prawo, co chwila poprawiając okulary które miała założone na górną część głowy, które to co jakiś czas, ześlizgiwały się, z jej czarnych i upiętych włosów.
''Ku?wa, ludzie srają, nie patrzą gdzie robią, wszędzie pełno waszych syfów na podłodze, a ja muszę po was czyścić, świnie, ciekawe czy w domu też tak robicie?!!'', wykrzykiwała zbulwersowana Kobieta, natomiast facet który stał obok niej, podejmował desperackie próby uciszenia jej, zwracając jej również uwagę na to, iż znajduje się wśród ludzi i ma się zachowywać, ''A ch?j mnie to obchodzi, świnie ku?wa, osrane, brudzą, syfią a ja muszę to sprzątać, mogłam się ku?wa uczyć, miałabym średnie, to nie musiałabym czyścić ich osranych kibli!!'', po pewnym czasie jej krzyki, oraz bezczelne uwagi zaczęły budzić we mnie niesmak, a więc zaraz jak tylko autobus troszkę się opróżnił, a ilość wolnych miejsc nieco się zwiększyła, ruszyłem z miejsca aby im prędzej zająć dogodne dla siebie miejsce ... niestety tak się złożyło, iż nie było mi pisane opuścić wzrokiem zbyt daleko, desperackiej Pani sprzątaczki, która to była w tej jednej chwili pasażerką autobusu, którym również i ja przemierzałem drogę od punktu A do punktu B - usiadłem dosłownie na wprost, krzykaczki oraz zdesperowanego już faceta, zachowaniem swojej ukochanej?.
Siedząc wygodnie na fotelu, spoglądałem ukradkiem na Kobietę, która jak się okazało nie zamierzała zbytnio odpuścić pasażerom mojej ulubionej linii 69, ''Którą to, bardzo lubię jeździć jak tylko nadarzy się okazja gościny u mojej babci'', i tym samym pozostawało nam w dalszym ciągu wysłuchiwać jej pretensji oraz uwag związanych z jej pracą - lecz aby, nie skupiać się zbytnio na Kobiecie, postanowłem że poprzeglądam troszkę aplikacje w swoim smartfonie, dzięki czemu być może zapomnę na chwilkę, z kim przyszło dzielić mi, mój ulubiony autobus, a tym samym pomyślałem iż nie będę zbytnio zwracać na siebie uwagi, ładnie opalonej i krzykliwej w dalszym ciągu Kobiety.
Spoglądając w ekran swojego telefonu, oczekiwałem z niecierpliwością mojego końcowego przystanku, gdy już po chwili nerwowa atmosfera panująca w autobusie, zaczęła udzielać się pewnej Kobiecie oraz mężczyźnie którzy siedzieli po przeciwnej stronie autobusu.
Zaczęły się moim zdaniem niepotrzebne komentarze, tyczące się zachowania niezadowolonej Pani sprzątaczki, ''Ciekawe jak ma Pani w domu, bo może też cały kibel osrany, a tu zwraca Pani uwagę innym'', odpowiedziała pasażerka na ogólne zaczepki, ''A Ty się nie odzywaj, bo pewnie robisz dokładnie to samo, i muszę też i po Tobie sprzątać, syfiaro Ty jedna!!'', wykrzyczała z niezadowoleniem w głosie czarnowłosa prowokatorka ... na szczęscie, już po kilku stacjach okazało się, że Pani krzykaczka ma swój przystanek, dzięki czemu jej towarzysz, chwycił ją za rękę i grzecznie wyprowadził z pojazdu, w oddali dostrzegałem jeszcze swoim słuchem, uwagi mężczyzny któremu przyszło wstydzić się za swoją Panią.
Zamknęły się za nimi drzwi, nagle dzięki temu nastała cisza, cisza której tak bardzo w tej jednej chwili potrzebowałem ... już na następnym przystanku wysiadam, teraz już nie muszę udawać że to co znajduje się w moim telefonie tak bardzo mnie interesuje - schowałem więc im prędzej telefon do kieszeni i spoglądając w okno, podziwiałem ładne jak dla mnie widoki osiedla, na którym to mieszka moja babcia.
Jeszcze przez moment, pewien mężczyzna siedzący po przeciwnej stronie autobusu zagaił do mnie odnośnie wydażenia, które miało przed chwilą miejsce, mówiąc ''Dać Kobiecie piwa, to będzie wyzywać i kląć aż uszy bolą, wystarczyłaby jeszcze jedna puszka Żywca lub innego piwa, i nie miałaby siły z autobusu wyjść'', ja odpowiedziałem Panu bardzo krótko a jednak zwięźle, ''Wystarczy dać Kobiecie troszkę piwa w upalne dni, a prawdę Ci powie, co o innych a może i o nas myśli'', i tym oto zdaniem, zakończyłem swoją podróż autobusem linii 69, gdyż już po chwili, autobus zajechał na mój przystanek na którym to wysiadłem, po czym skierowałem swoje kroki do babci.

Pozdrawiam wszystkich i do następnego ... hej.

2 komentarze:

  1. nie wiarygodne, znam Bydgoszcz - miasto b.kulturalnych ludzi. Jakieś 20 lat wstecz - nie było do pomyślenia aby tak się zachować....
    Fajnie piszesz obserwatorze codziennego życia :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Ci że bardzo bym chciał aby stare dawne czasy wróciły i być może aby Ci dawni ludzie również ... no cóż, żyjemy ponoć w cywilizowanym świecie, ale ja też od czasu do czasu lubię sobie powyzywać, najczęściej czynie to pod nosem lub w myślach.
      Półtora roku temu zdarzyło się że powiedziałem 2 zdania do pewnego faceta, który na przystanku mijając mnie, uczepił się mnie mówiąc ze złością w głosie ''Czego tak się ku?wa gapisz, chcesz w te bryle?'', moja reakcja była natychmiastowa - a to dlatego ponieważ nie pozwolę aby ktokolwiek zaczepiał mnie bez żadnego powodu i tym bardziej obrażał ... czasami żałuję że jestem aż tak kulturalny, uwierz mi że spotkałem na swojej drodze życia ludzi, którzy nie zasługują nawet na zwykłe spojrzenie.
      Pozdrawiam.

      Usuń