poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Zgubiony list od dziadka.

Czy już kiedyś zdarzyło wam się coś zgubić?
Ale nie mam tu na myśli jakiegoś drobiazgu, a nawet telefonu, gdyż nawet jeśli zgubiłbym swojego smartfona, a odnalazł to co mi przepadło a co jest dla mnie bardzo cenne, to byłbym szczęśliwy.
Tak ... mnie dokładnie właśnie to się przytrafiło kilka lat temu, otóż kiedy mój dziadek zmarł w 1995 roku, to zaraz po pogrzebie, gdy pojechaliśmy na stypę, a potem do mieszkania babci, ta wręczyła mi ze łzami w oczach, coś co pozostawił dla mnie dziadek, a co posiada dla mnie wartość tak cenną, że aż nie ma na nią ceny.

Tym czymś jest list od dziadka pisany własnoręcznie, przez niego do mnie ... kilkanaście lat temu, gdy miałem te 17-20 lat, prowadziłem zeszyt do którego wklejałem różnego rodzaju wycinki i historyjki rysunkowe z gazet, lubiłem ten zeszyt, dlatego też bardzo często w tamtych latach do niego wracałem, a gdy pojawił się jakiś ciekawy wpis w Express Bydgoski, to wycinałem owy artykuł i wklejałem w swój zeszyt, który zawsze trzymałem w swoim biurku, a w późniejszym czasie nie wiedzieć dlaczego, wsuwałem go za kaloryfer w swoim pokoju.
Miałem również taką dziwną manie oklejania zdjęć, przeźroczystą taśmą aby zabezpieczyć owe przed przypadkowym rozdarciem ... może to dla kogoś okazać się jakieś dziwne, ale takie zdjęcia wyglądały wówczas interesująco i tak fajnie błyszczały jak szkło wody, oklejałem te zdjęcia w taki sposób że nie szło tego rozerwać - a jakie zdjęcia?, lubiłem a raczej uwielbiałem w tamtych czasach żeński zespół muzyczny TLC, miałem setki ich zdjęć, zakładałem nawet foto albumy z ich zdjęciami które to każde z nich właśnie oklejałem przeźroczystą taśmą aby uniknąć zniszczenia fotek.
Prowadząc więc tak swój zeszyt z wycinkami z gazet, oraz foto albumy TLC, wpadłem niestety któregoś dnia na pomysł, aby okleić taką taśmą ówczesny list od mojego świętej pamięci dziadka ... nie, nie, wszystko poszło OK, żadnych uszkodzeń czy temu podobne, problem pojawił się z rok czy też 2 lata później, czyli gdzieś w granicach 2001-2002 roku, kiedy to przypomniało mi się o liście od dziadka, i chcąc przeczytać go kolejny raz, postanowiłem sięgnąć do szuflady aby go stamtąd wyjąć.
No i właśnie wówczas pojawił się mój problem, nie mogłem znaleźć listu i co więcej za żadne skarby nie mogłem sobie przypomnieć gdzie go schowałem ... z resztą nie wiem o tym do dzisiaj, a co najgorsza obawiam się że włożyłem go do tego swojego zeszytu który niegdyś prowadziłem, musiałem schować go za okładkę, i wyleciało mi to z głowy, a zeszytu już dawno nie miałem gdyż go po prostu wyrzuciłem.
Ileż ja na siebie wówczas nawyzywałem, i kląłem w swoich myślach ... ''Zgubiłeś list od dziadka debilu, jedyną najcenniejszą pamiątkę jaką Ci pozostawił!!''
Dlaczego piszę o tym w dniu dzisiejszym?, ponieważ dzisiaj śnił mi się dziadek, ten sen był taki dziwny ... śniło mi się że trzymam w dłoni jedną stronę gazety na której był krótki artykuł właśnie o moim dziadku, a nad tym artykułem jego zdjęcie, co dziwne, w artykule tym pisali że dziadek wykonał instalacje wod-kan i dostał za to nagrodę, a przecież dziadek nie był z zawodu hydraulikiem, on pracował w Romecie, a później po przejściu na emeryturę, zaczepił etat na poczcie na Osiedlu Błonie jako gospodarczy i złota rączka.
Nie potrafię zinterpretować tego snu, nie wiem co on oznacza, może to dlatego że co wieczór modlę się za mamę, dziadka, babcie oraz za zdrowie mojej byłej partnerki a dzisiaj przyjaciółki Żanety.
Do tego jeszcze ten wczorajszy odcinek serialu pt. ''Elementary'' w którym to jakiś podpalacz wpadł, ponieważ znaleźli na skrawku gazety jego odciski palców.
Być może, to wszystko nałożyło się na siebie i stąd taki sen ... sam już nie wiem, w każdym bądź razie, gdy tylko się przebudziłem, zacząłem myśleć o liście do mnie od mojego dziadka, który zmarł 1 kwietnia 1995 roku, ja miałem wówczas 15 lat ... tak dawno to było, ale sięgając pamięcią, widzę przed swoimi oczyma tamten dzień kiedy to stoję tam w tym pomieszczeniu, w prost przed trumną mojego dziadka i ostatni raz na niego spoglądam.
Spoczywaj w spokoju dziadku, i przepraszam że zgubiłem list od Ciebie ❤

Pozdrawiam wszystkich i do następnego ... hej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz